Lipiec 2017 - podsumowanie miesiąca - Blog lifestylowy: Dom na obcasach

W zeszłym miesiącu​ wiele czasu poświęciłam na przemyślenia, podpatrywanie innych i planowanie. Ze względu na praktyki nie mogę pozwolić sobie na jakieś dłuższe wakacje, więc wykorzystuje czas na przeprowadzenie kilku zmian i wprowadzenie kilku nowych rozwiązań. Żeby nie było zbyt pracowicie, bo odpoczywać też trzeba, wybraliśmy się w zeszłym miesiącu na fajną wycieczkę w góry. O tym jak minął mi lipiec 2017 poczytacie w dzisiejszym wpisie. Zapraszam.

Podsumowanie miesiąca #16 – lipiec 2017

Podsumowanie miesiąca #16 - lipiec 2017

Plany i zmiany

Tak, tak. Plany i zmiany to był najważniejszy cel lipca. Wszystko sobie przemyślałam, zaplanowałam i teraz powoli wcielam w życie. Co nieco o moich planach mogliście poczytać we wpisie Plany na najbliższe miesiące, czyli szykują się zmiany. Niektórych z nich na pewno nie uda mi się zrealizować w wakacje, ale moim celem jest zrobienie tego do końca roku. Z tego co czytam inne blogi, wiele osób decyduje się na przeprowadzanie zmian na blogach i nie tylko na blogach, właśnie w wakacje. To chyba najlepszy czas z kilku względów. Ruch w sieci jest zazwyczaj mniejszy w tym czasie, a poza tym słońce i ładna pogoda sprzyjają nowym pomysłom.

Wycieczka w góry

Wreszcie udało się nam wyrwać na krótką wycieczkę w góry. Już od dawna planowaliśmy ten wypad, ale ciągle coś stawało nam na drodze. Tym razem udaliśmy się w słowackie Tatry, a dokładniej nad Szczyrbskie Jezioro. Teraz już rozumiem fenomen tego miejsca. Piękne widoki, góry na wyciągnięcie ręki, woda, ładne, małe miasteczko i tylko trochę przeszkadzały te tłumy ludzi.

Podsumowanie miesiąca #16 - lipiec 2017

Wracając do Polski pojechaliśmy nieco dłuższa trasą i odwiedziliśmy jeszcze Czerwony Klasztor. O tym miejscu słyszałam wiele, ale nie miałam wcześniej okazji go zwiedzić, pomimo że w Niedzicy czy Szczawnicy bywam dość często. Dziś powiem tylko tyle, że jeśli będziecie w okolicy, to koniecznie odwiedźcie to miejsce. Warte jest zobaczenia.

Więcej o Szczyrbskim Jeziorze i Czerwonym Klasztorze opowiem Wam w jednym z kolejnych wpisów.

Lipiec 2017 na Dom na obcasach

Lipiec 2017 przyniósł 9 nowych wpisów na Dom na obcasach. Na samym początku miesiąca pojawiło się podsumowanie tegorocznego czerwca. Poza nim we wpisie sprawdzone sposoby na zdrowy sen odkrywałyśmy wspólnie metody na zdrowy, spokojny sen. Jeśli nadal zastanawiacie się nad tym, co daje nam jedzenie owoców, koniecznie przeczytajcie kilka słów o porzeczkach i ich prozdrowotnych właściwościach – o tutaj.

A na koniec jeszcze przypomnienie przepisów kulinarnych, które pojawiły się na blogu w lipcu:

Ciasto z porzeczkami ucierane w makutrze
Deser w słoiczkach – idealny na piknik
Piknikowe bułeczki ze szpinakiem
Sernik z truskawkami na zimno – najlepszy!
Tort z czarną porzeczką i wiśnią – bez pieczenia! Prosty i szybki przepis

Ciasto z porzeczkami ucierane w makutrze

Lipcowy przegląd sieci

Instagram to zdecydowanie moje najulubieńsze medium(?) społecznościowe. Robienie zdjęć, dzielenie się nimi i “podglądanie” innych osób, sprawia mi wielką przyjemność. Największą jednak dostarcza mi ciągłe doskonalenie swoich umiejętności w temacie Instagrama, więc wszystkie wpisy i doświadczenia innych przyjmuję z entuzjazmem. Jeśli poszukujecie informacji jak działać na IG odsyłam Was do wpisu Oli w Wildrocks, znajdziecie tam kilka przydatnych informacji.

Mycie włosów metodą OMO? Słyszałyście o tym wcześniej? Przyznaję się, że ta metoda nie była mi znana, a dowiedziałam się o niej dzięki artykułowi na blogu Patrycji: Metoda OMO – ratunek dla włosów suchych i zniszczonych. Zachęcam Was do zapoznania się z tym wpisem.

Ostatni link w dzisiejszym przeglądzie sieci będzie prowadził do jednego z najlepszych patentów jaki widziałam w ostatnim czasie, a mianowicie do sposobu z taśmą klejącą przy układaniu bukietów. Pomysł pochodzi z bloga polenka.pl, a znajdziecie go tutaj. Z resztą, blog Magdy to kopalnia fajnych pomysłów i sposobów, więc zaglądajcie i korzystajcie.


Ode mnie dzisiaj tyle. A jak Wam minął lipiec 2017?

  • Będę czekać z niecierpliwością na wpis ze słowackich Tatr! Bardzo lubię odwiedzać Czerwony Klasztor! Ze Szczawnicy wiedzie tam fajna, płaska trasa – idealna na przykład na wycieczkę rowerową.

  • Fajny piesek 🙂 W górach nigdy nie byłam, ale raczej się nie wybiorę w najbliższym czasie, bo to daleka wyprawa, a urlopu u mnie zero 🙁

  • Nie słyszałam o Czerwonym Klasztorze dlatego z niecierpliwością czekam na wpis 🙂

    • Mam nadzieję, że uda mi się go opublikować w przyszłym tygodniu 🙂

  • Kocham słowackie Tatry <3

  • Oj, ja postanowiłam wykorzystać wakacje, żeby ponownie wrócić na blogowe ścieżki, bo masa obowiązków mnie od tego odwiodła i musiałam zostawić na trochę bloga. Liczę na to, że faktycznie to słońce (jeśli się utrzyma) da mi dużo pomysłów i energii na kolejne wpisy.
    Zazdroszczę gór! Ja mialam powtórzyć ubiegłoroczna wycieczkę w Bieszczady z chłopakiem i znajomymi, ale niestety mój utknął w pracy, tamci nie mogą dostać urlopu i nici z gór.

    • Życzę powodzenia 🙂 a wieczorem postaram się wpaść na Twojego bloga 🙂

  • Chyba coś w tym jest. Sama szykuję pewną zmianę. Szkoda tylko, że z szablonem nie wyszło jeszcze.

  • Agnieszka

    Jak ja Ci zazdroszczę tego wypadu w góry 🙂

  • Ta wycieczka na pewno pozwoliła naładować wewnętrzne akumulatory 😀

  • No po prostu rewelacja!
    Bardzo mi się podoba podsumowanie 🙂
    No to teraz nie pozostaje nic innego jak pochwalić tego słodkiego piesia.
    Super!
    Pozdrowionka serdeczne 🙂

  • Strbske Pleso ❤ Mam ogromny sentyment do tego miejsca, ponieważ miałam tam sesję ślubną. Tam jest przepięknie! Byłam jeszcze kiedyś zimą, jezioro było zamarznięte, ale nie zdecydowałam się na spacer po lodzie. Bardzo dziękuję za wyróżnienie mojego wpisu 🙂

  • Patent z taśmą zachwycił mnie u Magdaleny! <3 Polskie Tatry ciągle przede mną, mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się je odwiedzić, a przy okazji też te słowackie. Trzymam kciuki za zmiany.

  • Magda

    Piękne góry 🙂 lipiec minął mi tak szybko z uwagi na dużo obowiązków zawodowych, że marzę o spokojnym sierpniu i wyjeździe chociaż na kilka dni 🙂

  • Gór zazdroszczę, ale na razie korzystam z miejscowych atrakcji, więc nie jest źle 🙂

  • napiecyku

    Piękna wycieczka , taki nawet jednodniowy wypad w góry, doskonale ładuje akumulatory<3

  • Chętnie przeczytam Twoją relację z podróży. W słowackich Tatrach jeszcze nie byłam, więc tym bardziej chętnie poznam Twoją opinię. Pozdrawiam 🙂