Ulubieńcy ostatnich miesięcy #9 - nawilżająca odżywka do włosów...

Przychodzę do Was dzisiaj z kolejną odsłoną cyklu Ulubieńcy ostatnich miesięcy. W ostatnim czasie zebrałam kilka kosmetyków wartych polecenia. Dzisiaj przedstawię Wam trzy z nich – odżywkę do włosów Alterra, esencję tonizującą Marion oraz krem brzozowo-rokitnikowy Sylveco. Wszystkie trzy wymienione przeze mnie produkty są niedrogie, łatwo dostępne i dają świetne efekty.

Ulubieńcy ostatnich miesięcy #9

Ulubieńcy ostatnich miesięcy #9

Alterra, Nawilżająca odżywka do włosów, Bio-owoc Granatu & Bio-Aloes

Na początek kilka słów na temat odżywki do włosów bio-owoc granatu i bio-aloes od Alterra. Nieraz pisałam Wam już, że ciężko dobrać mi odpowiednie kosmetyki do włosów, ze względu na ich tendencję do przetłuszczania się. Dodatkowo moje włosy są mocno zniszczone codziennym prostowaniem (posiadam włosy kręcone). W ostatnim czasie znalazłam jednak odżywkę, która ani nie obciąża moich włosów, ani też nie powoduje ich nadmiernego przetłuszczania. Kosmetykiem tym jest właśnie Alterra bio-owoc granatu i bio-aloes.

Jest to produkt bez silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, konserwantów, parafiny i innych substancji ropopochodnych. Po kilkurazowym zaaplikowaniu kosmetyku włosy są odżywione, nawilżone, dobrze się rozczesują. Kuracja odżywką powoduje, że włosy wyglądają na bardziej zdrowe i odnoszę wrażenie, że mniej się przetłuszczają.

Co jeszcze? Odżywka ma fajną konsystencję – nie jest ani za rzadka, ani zbyt gęsta, można ją łatwo rozprowadzić na włosach. Dodatkowo pięknie pachnie owocami. Jest po prostu idealna.

Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 10 zł

Marion, Esencja tonizująca do twarzy, Róża

Drugim z dzisiaj polecanych przeze mnie kosmetyków jest esencja tonizująca do twarzy marki Marion o zapachu róży. Składa się ona z wody różanej, ekstraktu z białych kwiatów róży, jaśminu i stokrotki oraz kwasu hialuronowego.

Kosmetyk jest świetny, nawet dla cery skłonnej do alergii. Nie powoduje podrażnień, uczulenia, wysypki. Esencję kupiłam tak naprawdę przypadkiem. Spodobał mi się jej zapach, a promocyjna cena skłoniła do zakupu. Nie spodziewałam się, że kosmetyk okaże się tak świetnym produktem.

Esencja tonizująca Marion odświeża skórę, nawilża ją i uelastycznia. Kosmetyk aplikuję już po oczyszczeniu skóry. Esencja at świetną bazę pod dalszą pielęgnację kremem i innymi kosmetykamk. Zaaplikowana esencja daje uczucie czystości, lekkości i świeżości.

Kosmetyk posiada jedną wadę, a mianowicie niewygodne opakowanie. Butelka jest zrobiona z twardego plastiku i ciężko namoczyć wacik płynem.

Pojemność: 150 ml
Cena: ok. 10 zł

Ulubieńcy ostatnich miesięcy #9

Sylveco, Krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną

Ostatnim kosmetykiem, który znalazł się w dzisiejszym zestawieniu ulubieńców jest krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną od Sylveco. W jednym z pierwszych wpisów na blogu na temat kosmetyków polecałam Wam krem brzozowy z betuliną. Produkt ten gości w mojej kosmetyczce już od wielu lat, ale dopiero teraz zdecydowałam się na przetestowanie jego drugiej wersji – z dodatkiem rokitnika.

Krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną od Sylveco został stworzony z myślą o skórze wrażliwej, atopowej i przesuszonej. Zawarta w nim betulina przyspiesza procesy regeneracji naskórka, a także łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.

Co mogę powiedzieć o tym produkcie? Nie stosuje kremu na bieżąco, ale doraźnie, w przypadku pojawienia się na skórze niedoskonałości, wysypki, jakiś drobnych ran. Świetnie sobie z nimi radzi – łagodzi wszelkie podrażnienia, przyspiesza gojenie, regeneruje naskórek. Sprawdza się tak dobrze, jak uwielbiana przeze mnie pierwsza wersja kremu brzozowego Sylveco.

Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 30 zł


Znacie któryś z wymienionych przeze mnie produktów? Jakie kosmetyki Wy umieścilibyście we wpisie z cyklu Ulubieńcy ostatnich miesięcy?

Close