Wymarzony dom, czyli o tym co najchętniej zmieniłabym w swoim domu

Remonty – te mniejsze i te większe są u nas praktycznie na porządku dziennym. Co roku coś malujemy, coś przerabiamy i w ten sposób krok po kroku dążymy do tego, aby stworzyć wymarzony dom. Większe remonty są jednak dość kosztowne i trzeba najpierw zgromadzić odpowiednie fundusze. Te mniejsze zmiany można jednak przeprowadzić praktycznie od razu. Mówię tutaj przede wszystkim o zmianach w wystroju wnętrz. Jak przedstawia się koncepcja mojego wymarzonego domu? Co zmieniłabym jako pierwsze? Chodźcie poczytać.

Wymarzony dom, czyli o tym co najchętniej zmieniłabym w swoim domu

Wymarzony dom, czyli o tym co najchętniej zmieniłabym w swoim domu

Nim jednak przejdę do konkretów, chciałabym zwrócić uwagę na kwestię wyboru produktów. Poszukując idealnych akcesoriów do domu warto po pierwsze, poszukać takich, które będą pasowały do naszej koncepcji, następnie sprawdzić ich jakość i cenę. Jeśli chodzi o jakość dobrze jest wybierać sprawdzone firmy, które zbierają same pozytywne opinie. Czasem zmuszeni będziemy zapłacić trochę więcej, ale jeśli dane meble, żaluzje czy dekoracje mają nam służyć przez lata warto dopłacić.

Przechodząc do rzeczy. Na początek marzą mi się trzy zmiany, które przybliżą mnie do mojego wymarzonego domu.

Salon w stylu skandynawskim

Z takim mniejszym remontem, który nie wiąże się z kłuciem czy wyburzaniem ścian, ale głównie ze zmianą wystroju wnętrza jest urządzenie salonu w stylu skandynawskim. Bardzo podobają mi się tego typu klimaty. Jasne ściany, duży narożnik albo kanapa na środku salonu, stolik – najlepiej zrobiony z europalet, po bokach fotele. I wszystko to utrzymane w stonowanych barwach. Do tego dekoracje w odcieniach szarości. Taki salon mi się właśnie marzy.

Wymarzony dom, czyli o tym co najchętniej zmieniłabym w swoim domu

Domowa siłownia

Kolejnym elementem mojego wymarzonego domu jest siłownia. Jak na razie sprzęty do ćwiczeń stoją w kilku pokojach, w zależności od tego kto, którego z nich używa najczęściej. Fajnie było by jednak przeznaczyć jedno pomieszczenie stricte na siłownię. Wówczas dokupilibyśmy jeszcze kilka akcesoriów i sprzętu i moglibyśmy się cieszyć domową siłownią z prawdziwego zdarzenia. No i najważniejsze – można by było z niej korzystać wtedy, kiedy miało by się na to czas.

Rolety zewnętrzne

Trzecim i zarazem ostatnim elementem wymarzonego domu, o którym dzisiaj chciałam wspomnieć są rolety zewnętrzne. Czym są i do czego służą? Mają kilka zadań do spełnienia. Przede wszystkim można przy ich pomocy zablokować światło docierające z zewnątrz, kiedy tylko przyjdzie nam ochota. W lecie będą chroniły pomieszczenia przed przegrzaniem, a w zimie nie pozwolą na to, by ciepło “uciekło” z domu. Dodatkowo ochronią okna przed gradem i innymi niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Rolety zewnętrze to również zwiększony poziom bezpieczeństwa przed włamaniem. Na rynku dostępne są zarówno rolety zewnętrzne na “zwykłe” okna, jak i na dachowe. Jeśli chodzi właśnie o rolety na okna dachowe, to zainteresowała mnie szczególnie oferta marki VELUX. Ich produkty od wielu lat cieszą się świetną opinią wśród użytkowników na całym świecie. Mam nadzieję, że i ten punkt w drodze do mojego wymarzonego domu uda się zrealizować już niebawem.


A jak wyglądałby Wasz wymarzony dom?

  • Pati

    U mnie przydałoby się znacznie powiększyć kuchnie, tylko jak?

  • Patrycja Rusinowska

    Chętnie skomentuje bo akurat jestem na etapie planowania jak urządzić nowy domek 🤗 Podobnie jak Tobie bardzo podoba mi się styl skandynawski, jasne ściany to obowiazek każde pomieszczenie optycznie się powiększy 🙂 mi marzy się szara sofa/narożnik a do tego żółty fotel uszak 😍 Jeśli chodzi o rolety to popieram Twoje zdanie, sami mamy je już zamontowane i na pewno będą się super sprawdzać 🙂 myśle ze siłowania w domu to dobry pomysł ale z mojego doświadczenia powiem Ci ze wieksza motywacja jest na publicznej siłowni 😇😂

    • Z tą motywacją to pewnie masz rację, bo w domu czasem się nie chce ćwiczyć, ale tak koniec końców to ja chyba jednak tak wolę 🙂

  • Domu jeszcze się nie dorobimy ale mieszkanie już jest takie jak nam odpowiada 🙂 Białe ściany, minimalizm, surowe cegły i biało-drewniana kuchnia 🙂 No i siłownia też jest! 😀

  • Siłownia w domu to jest to, co chciałabym mieć 🙂

  • marzena

    Ja bym chciała mieć jeszcze jeden pokój dla moich wszystkich szpargałów blogowych. A tak to muszę upychać to tu to tam. Ale może kiedyś się to zmieni. Ja lubię bardzo kolor czerwony i szary 🙂

  • Magdalena G

    ja jestem po remoncie, więc wszystko mam jak chciałam, może przydałoby mi się z 10 metrów extra 😉

  • naczytane.blogspot.com

    Mi się marzy już mieć swoje mieszkanko i je urządzić po swojemu ^^

  • I życzę Ci, żeby udało Ci się te wszystkie marzenia zrealizować. Coś czuję, że krok po kroku będziesz nam o nich opowiadać 🙂

  • Ja od kilku miesięcy szukam inspiracji na remont kuchni. W kolejce jeszcze pokój czeka. A w głowie pustka.

    • Nie wiem czy widziałaś inspiracje z IKEA, mają wiele fajnych rozwiązań do kuchni. Może tam coś dla siebie znajdziesz 🙂

  • Marzy mi się domowa siłownia, niestety w moim małym M brak na nią miejsca

  • napiecyku

    Syn pomału się wyprowadza i własne remontuje własne mieszkanie, po jego wyprowadzce planujemy małe zmiany u nas. Więc temat remontu nie jest mi obcy. Też podoba mi się styl skandynawski. Problem w tym, że szare ściany podobają mi się na zdjęciach, ale już na żywo nie bardzo. Nie wiem jeszcze na jaki kolor się zdecyduję. Tobie życzę spełnienia marzeń nie tylko remontowych w Nowym Roku 🙂

  • Iza

    Ja właściwie nie wiem jaki styl mi się podoba. U nas w domu jest mieszanina i raczej spontaniczność. Ale uwielbiam oglądać inspiracje wnętrzarskie i obiecywać sobie, że kiedyś jakoś bardziej to ogarnę. 🙂

  • Ja na obecną chwilę chyba nic bym u siebie nie zmieniła, ale wiadomo, że różnie to jeszcze może być 🙂
    Co do siłowni, to moi rodzice mają jedno pomieszczenie o takim charakterze, ale że nikt teraz nie ma weny na ćwiczenia, więc mój tata urządził tam sobie dodatkowo prasowalnię, a np. na rowerze wiszą niekiedy jego koszule 😀

  • Na szczęście już prawie mam wymarzone mieszkanko w stylu skandynawskim 🙂 A czemu ‘prawie’? Brakuje mi jeszcze paru obrazów, do rysowania których muszę zagonić mojego faceta 😉 Jak je powieszę- będzie idealnie 🙂

  • Ja bardzo lubię minimalizm i prostotę 🙂 nie nawidzę gratów zbieraczy kurzu 🙂 z dekoracji ściennych to mam tylko duży zegar i drabinkę a na niej kilka serc. Mieszając w Norwegii 95 % domów jest drewnianych a jak drewno to pod drewno sobie urządziłam 🙂