Sierpień 2017 - Podsumowanie miesiąca - Dom na obcasach

Przychodzę dzisiaj do Was z podsumowaniem zeszłego miesiąca. Szczerze powiedziawszy był to dziwny okres i bardzo się cieszę, że już jest za mną. Mam nadzieję, że wrzesień będzie o wiele lepszy. Takiego braku chęci do działania jak w sierpniu nie miałam już dawno. No i w związku z tym niewiele się u mnie działo. Tyle tytułem wstępu, zapraszam na podsumowanie miesiąca, czyli sierpień 2017 w kilku słowach.

Sierpień 2017

Podsumowanie miesiąca #17 – sierpień 2017

Praktyki

Zacznę od tego co w sierpniu sprawiało mi najwięcej problemów, a mianowicie od praktyk. Na szczęście już koniec, dzisiaj byłam na nich ostatni raz i mogę z całą pewnością stwierdzić, że czas tych praktyk był dla mnie mega wymagającym okresem. Pomijając już fakt, że za 3 miesięczne praktyki nie dostałam ani złotówki, a pracy wcale nie miałam mało, to jeszcze była to bardzo nudna praca. Nie będę się zagłębiać w szczegóły, ale wiem, że sąd to nie miejsce dla mnie.

Szczerze powiedziawszy nie rozumiem ludzi, którzy całe życie pracują w pracy, której nie lubią. Ok, jeśli mają na utrzymaniu rodzinę itd., ale zawsze można w międzyczasie szukać czegoś innego. Chodzenie dzień w dzień do znienawidzonej pracy po prostu wysysa z człowieka energię i chęci do czegokolwiek. U mnie działo się dokładnie właśnie tak, widać to nawet po blogu. Im dłużej chodziłam na praktyki, tym coraz mniej ochoty miałam na cokolwiek. Przez ostatni miesiąc odliczałam tylko dni do weekendu oraz do końca praktyk.

Podsumowanie miesiąca #17 - sierpień 2017

Rossmann – Zachowaj energię lata

Rossmann od początku roku przygotowuje dla nas wiele promocji. Ostatnie – Zachowaj energię lata to te należące do kategorii -49%. W ramach akcji można było kupić że sporym rabatem kosmetyki do pielęgnacji ciała, ust i włosów. Tym razem podeszłam do rossmannowych promocji z głową i wybrałam tylko te kosmetyki, które są mi naprawdę potrzebne.

Na początku kupiłam pomadkę do ust Lip Smacker Frozen, krem do ciała ISANA z olejem z nasion chia, odżywkę do włosów kręconych z Dove oraz dwie odżywki do paznokci – jedna z Eveline, druga z Wibo. Pod koniec promocji dokupiłam jeszcze jedwab do włosów z Joanny oraz spray do włosów ISANA – ekspresowa kuracja nawilżająca.

Odkrywamy blogosferę, czyli coś nowego i wartościowego

Odkrywamy blogosferę

31 sierpnia to Dzień Blogów. Z tej okazji Milena i Nikolina zorganizowały akcję Odkrywamy blogosferę. Udało mi się dołączyć do zabawy i przygotować wpis z moimi odkryciami blogowymi. Dzięki akcji poznałam kilka nowych, interesujących miejsc. Nie miałam jeszcze okazji przeglądnąć wszystkich wpisów i odwiedzić wszystkie polecane w nich blogi, ale w weekend mam nadzieję nadrobić zaległości, a tych niestety ostatnio mam sporo.

Sierpień 2017 na Dom na obcasach

W sierpniu na Dom na obcasach pojawiło się 11 wpisów, z czego 6 to przepisy kulinarne:
Ciasto drożdżowe z czarną porzeczką
Mini zapiekanki cukiniowe – idealne na przekąskę!
Pasztet domowy pieczony
Pierogi z cukinią na słodko
Pizza na dwa sposoby, czyli dla każdego coś pysznego
Placki ziemniaczane z dodatkami – inspirowane rösti

Mini zapiekanki cukiniowe - idealne na przekąskę!

Na początku miesiąca pojawiło się oczywiście podsumowanie lipca, a także relacja z naszej wycieczki w słowackie Tatry. Poza tym mogliście poczytać na blogu co nieco o akcji 590powodów oraz modnych sukienkach późnego lata.

Sierpniowy przegląd sieci

Sierpniowy przegląd sieci będzie bardzo krótki i praktycznie polecę Wam w nim jeden blog. Znalazłam go niedawno – na początku miesiąca i całkowicie zapomniałam o nim podczas akcji Odkrywamy blogosferę, dlatego teraz nadrabiam.

Mówię tutaj o blogu RedaktorBezczelna.pl, którego autorką jest Kinga. Teksty Kingi nieraz mnie rozbawiły, nieraz uświadomiły mi to co niby wiem, ale jakoś nie chcę się do tego przyznać. Redaktor Bezczelną czytam od niedawna, ale podoba mi się zarówno styl pisania Kingi, jak i tematy, które porusza. Polecam 🙂


A jak Wam minął sierpień 2017?

  • Magdalena G

    ja wspaniale wspominam sierpień:)

  • Dla mnie sierpień był bardzo intensywny…
    Swoją pracę trzeba lubić. Będą to wtedy przyjemniej zarobione pieniądze 🙂
    Przepisy fajne dodałaś. Wszystko smaczne 😉

  • marta sztabińska

    Super przepisy, pyszne jedzonko

  • Ja za praktyki też nic nie dostałam, ale lepsze. Chciałam na jakieś praktyki czy staż iść właśnie bez wynagrodzenia, tak dla zdobycia doświadczenia, nikt nie chciał.

  • Zdecydowanie wolę pracować na swoje konto 🙂 Chociaż moje praktyki bardzo lubiłam, może dlatego, że robiłam je w największych polskich serwisach. Moim małym marzeniem było się tam dostać, ale im było bliżej końca, tym bardziej cieszyłam się, że już się kończą 🙂

    • Praktyki na informatyce również wspominam bardzo miło. Fajna praca, świetni ludzie i nawet ten brak wynagrodzenia nie przeszkadzał.

  • Megly

    Skusiłabym się na te Twoje kulinarne inspiracje!
    Naprawdę sporo się tego uzbierało.
    Super są takie comiesięczne podsumowania!
    Pozdrawiam 🙂

  • Widzę, że miałaś bardzo pracowity sierpień na blogu + praktyki! 🙂 Ja to się głównie “leniłam”. Pozdrawiam 🙂

  • Ale pyszne przepisy, mniam:) Też lubię Rossmana.

  • Na farmacji praktyki trwają 6 m-cy. Nie są płatne. Pracujesz jak każdy inny pracownik apteki. Wiadomo, że trzeba się sporo nauczyć, no ale… bez komentarza 😀

    • No, brak wynagrodzenia przy takich długich praktykach to jakieś nieporozumienie. Na informatyce było to samo, ale tam chociaż robiłam coś ciekawego i do tego byli fajni ludzie. W sądzie nie nauczyłam się praktycznie nic co mi się przyda w przyszłości, a na temat ludzi i atmosfery tam panującej to się nie będę wypowiadać…

  • Już nie liczyłyśmy ile miesięcy my przepracowałyśmy w szpitalu na praktykach… szczerze to zamieniłybyśmy się np. na aptekę bez mrugnięcia okiem xD ale wiemy co masz na myśli, jeśli coś cię dołuje a nie motywuje to praca będzie tylko “wrzutem na tyłeczku” 😛

  • Dobrze chociaż, że praktyki wliczają się do doświadczenia zawodowego. Ale fakt, nie ma nic gorszego kiedy robisz coś, co się nie kręci.

  • Agnieszka

    Niestety wiele osób boi się, że innej pracy nie znajdzie. Lub będzie gorzej płatna 🙂

    • Tak, wiem. Sama to przerabiałam. Mówię raczej o tym, że gdy ma się pracę, której się nie lubi, można po prostu szukać czegoś innego. Może akurat uda się zmienić na coś lepszego. W innym przypadku nie pozostaje nic innego jak się nadal męczyć.

  • Iza

    Dobrze, że mogłaś sobie wyrobić zdanie dzięki praktykom, to plus, ale nie rozumiem, dlaczego kompletnie nic się za nie nie płaci. Chociaż symbolicznie. Przecież to może stwarzać okazje do wykorzystywania praktykanta, szczególnie jakiegoś pojętnego i pracowitego. Rozumiem, że ludzie zdobywają dzięki praktykom doświadczenie i wiedzę, no ale jednak pracują, a za pracę jakaś zapłata powinna chyba być. 😕 No, ale to już za Tobą, a teraz nowy miesiąc i nowe perspektywy. Wspaniałego września Ci życzę. 🙂

    • Dziękuję pięknie i wzajemnie 🙂
      U nas tak na początku było. My pracowaliśmy tak, że nie było czasu ani wyjść do toalety, ani też zjeść, a panie, za które wykonywałyśmy pracę siedziały i zamawiały sobie książki i garnki na internecie…