Dlaczego warto jeść porzeczki? - Dom na obcasach

Porzeczki to owoce, które albo się kocha, albo nienawidzi. Jedni uwielbiają je za kwaskowy smak, a innych skutecznie on odstrasza. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Uwielbiam porzeczki – czerwone, czarne, białe, agrest i wszystkie, które tylko są jadalne. Porzeczki poza charakterystycznym smakiem mają wiele cennych właściwości prozdrowotnych. Jakich? Chodźcie poczytać, a dowiedzie się dlaczego warto jeść porzeczki.

Dlaczego warto jeść porzeczki?

dlaczego warto jeść porzeczki

Co w sobie ma czarna porzeczka?

Czarna porzeczka to świetne źródło witamin, przede wszystkim witaminy C – w 100 g owoców czarnej porzeczki jest jej 181 mg. To o 111 mg więcej niż minimalna zalecana dawka dziennego spożycia witaminy C. Ponadto czarna porzeczka zawiera witaminę A oraz E, a także witaminy grupy B. To jednak nie wszystko. Czarna porzeczka bogata jest również w wapń, żelazo, magnez, fosfor, sód, cynk i duże ilości potasu.

Surowcem wykorzystywanym w celach leczniczych są zarówno owoce, jak i liście. Napar z liści pomaga usunąć toksyny z organizmu, reguluje pracę nerek, sprawdza się świetnie w stanach zapalnych układu moczowego. Okłady z liści stosowane są także na trudno gojące się rany oraz ukąszenia owadów.

Z kolei sok zawarty w owocach czarnej porzeczki wspomaga leczenie chorób górnych dróg oddechowych, dolegliwości żołądkowo-jelitowych, wzmacnia i uszczelnia ściany żył i tętnic zapobiegając żylakom, a także wspomaga oczy, redukuje poziom cholesterolu oraz cukru we krwi, pomaga zapobiec miażdżycy oraz reguluje ciśnienie. Po sok z czarnej porzeczki powinny sięgnąć również osoby borykające się ze słabymi włosami oraz zębami.

Czerwona porzeczka, a może porzeczka zwyczajna?

Porzeczka zwyczajna zwana także czerwoną porzeczką jest “nieco słabsza” jeśli chodzi o lecznicze działanie, ale również warto po nią sięgnąć. Czerwone porzeczki zawierają duże ilości potasu, a także wapń, żelazo, magnez, fosfor, sód oraz cynk. Ponadto są źródłem witamin A, C, E, K oraz witamin grupy B. Podobnie jak i czarna porzeczka, tak i czerwona może być stosowana przy dolegliwościach żołądkowych, chorobach układu krążenia, nadciśnieniu tętniczym, a także przy zbyt wysokim poziomie cholesterolu we krwi.

Czerwone porzeczki wzmacniają odporność, działają moczopędnie, wzmagają apetyt, łagodzą bóle menstruacyjne, są pomocne w leczeniu chorób układu moczowego.

dlaczego warto jeść porzeczki

Słów kilka o białej porzeczce…

Najmniej popularną odmianą porzeczki jest biała porzeczka. Przyznaję, że jadłam ją tylko kilka razy w życiu. Białe porzeczki mają bardzo podobne właściwości do czerwonych – zawierają te same witaminy i minerały, wzmacniają organizm, działają pozytywnie na układ pokarmowy, skórę, paznokcie, włosy itd.

Różnica pomiędzy poszczególnymi rodzajami porzeczek dotyczy zawartości w ich owocach danego czynnika, np. najwięcej witaminy C, potasu, wapnia i innych składników posiadają czarne porzeczki. Czerwone i białe zawierają te same witaminy i minerały, jednak w mniejszych ilościach.

Agrest to też porzeczka!

Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale agrest to także porzeczka. Prawidłowa nazwa agrestu brzmi – porzeczka agrest. Posiada on takie same właściwości jak inne odmiany porzeczki. Szczególnie polecany jest jednak na problemy trawienne i kłopoty z zaparciami oraz inne dolegliwości układu żołądkowo-jelitowego.

Na koniec dodam jeszcze, że porzeczki świetnie wpływają na skórę. Zawierają one flawonoidy, które spowalniają procesy starzenia oraz hamują powstawanie w organizmie toksycznych związków prowadzących do chorób nowotworowych.


Dlaczego warto jeść porzeczki? Jak sami widzicie argumentów ZA jest sporo. A Wy lubicie porzeczki? Używacie ich w kuchni do przygotowania ciast, deserów itp., a może pijecie sok?

  • Magdalena G

    kocham porzeczki:)

  • Bardzo lubię porzeczki 🙂 Czerwone bardziej mi smakują, ale i po czarne chętnie sięgam 🙂

  • Julianna Bednarczuk

    uwielbiam czarne porzeczki! najlepsze są zjadane prosto z krzaka;)

  • Ja nie przepadam.

  • Ogółem nie przepadam za porzeczkami, wyjątkiem są właśnie porzeczki białe i agrest. Swoją drogą nie miałam pojęcia, że agrest jest porzeczką.

  • Magda

    Agrest to porzeczka, nie wiedziałam o tym, lubię ciemne porzeczki, czerwone są dla mnie trochę za kwaśne 🙂

  • Super! Naprawdę ciężko się oprzeć takim porzeczkom.
    Rewelacyjnie się prezentują.
    Nie pozostaje nic innego jak tylko spróbować jeszcze dziś!
    Pozdrawiam ciepło! 🙂

  • Bardzo lubimy czarne porzeczki ale raczej po obróbce termicznej niż na surowo 🙂

  • Uwielbiam porzeczki, zwłaszcza czarne. Moja babcia ma kilka krzaczków porzeczek na działce, więc odkąd pamiętam jadłam ich dość sporo. Jednak wtedy zupełnie nieświadomie, bo dopiero kilka lat temu wyczytałam o ich właściwościach zdrowotnych 🙂 Za to nie miałam pojęcia, że agrest to też porzeczka 😉

  • Czarne porzeczki lubię w każdej postaci – świeże, w dżemach, w sokach.

  • Agnieszka

    Warto jeść, bo są zdrowe, ale ja ich niestety nie lubię 🙂

  • Lubię porzeczki – najbardziej czerwone i białe…. czarne nieco mniej, ale też są smaczne 🙂

  • Ja muszę mieć dzień na porzeczki 😉 Muszę mieć akurat ochotę na ich specyficzny, kwaskowaty smak. A z tym agrestem mnie zdziwiłaś!

  • Mi osobiście najbardziej się kojarzy ze sporą ilością witaminy C, a okazuje się, że skład jest jeszcze lepszy 🙂