MyKronoz ZeFit, czyli moje początki z opaskami monitorującymi aktywność - Dom na obcasach

Na mojej wishliście znalazła się opaska monitorująca aktywność Xiaomi Mi Band 2. W tej chwili czekam na przesyłkę i już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją testować. Nie będzie to moje pierwsze urządzenie tego typu. Miałam okazję lepiej poznać kilka opasek monitorujących aktywność. Uwielbiam takie gadżety i nie mogę się powstrzymać przed kolejnym zakupem. Jedne z nich zasługują na polecenie, inne zdecydowanie nie. Pierwszą bransoletką, z którą miałam do czynienia była MyKronoz ZeFit. Co warto o niej wiedzieć? Zapraszam na dzisiejszy wpis.

MyKronoz ZeFit, czyli moje początki z opaskami monitorującymi aktywność

MyKronoz ZeFit, czyli moje początki z opaskami monitorującymi aktywność

Co zawiera zestaw?

Pudełko z opaską jest dość małych rozmiarów, więc można się było od razu spodziewać, iż nie zawiera wielu elementów. I tak dokładnie jest. W skład zestawu wchodzi bransoletka, instrukcja obsługi oraz kabel ładujący USB z klipsem.

Bransoletka jest wykonana dość porządnie. Nie ma żadnych wystających elementów, wszystko jest dobrze dograne. Ogólnie opaska prezentuje się bardzo elegancko. Zdecydowałam się na bransoletkę koloru białego i to niestety był błąd, ale o tym za chwilę. Zdecydowaną wadą MyKronoz ZeFit jest fakt, iż silikonowy pasek jest niewymienny, więc jego uszkodzenie wiąże się z koniecznością kupienia nowego zestawu. Długość opaski można dopasować do grubości ręki bez problemu, gdyż pasek jest dość długi. Zapięcie pozostawia jednak wiele do życzenia, bo przy intensywnym ruchu bransoletka czasem się odpina.

Opaska została wyposażona w baterię o pojemności 60 mAh. Jej ładowanie trwa około 2 godziny. Bateria wytrzymuje 3-4 dni. Ładowanie opaski odbywa się poprzez znajdujący się w pakiecie kabel USB. Nie lubię tego typu rozwiązań, bo niekoniecznie mam zawsze pod ręką komputer. Pocieszający jest fakt, iż bransoletkę można ładować także poprzez PowerBank lub po prostu podłączyć kabel USB do ładowarki z tabletu czy telefonu.

Kilka słów o funkcjonalności

MyKronoz ZeFit pełni zarówno rolę zegarka jak opaski fitness. Można na nim podglądać godzinę i datę, poziom naładowania baterii, ilość zrobionych kroków, przebyty dystans oraz ilość spalonych kalorii. Dodatkowo opaska monitoruje również sen. Można ustawić na niej także alarmy, które będą przypominały o porze ćwiczeń, śnie, lekarstwach itd.

Do przeglądania danych na opasce służy przycisk umieszczony na wyświetlaczu zegarka. Każde kolejne kliknięcie pozwala nam monitorować kolejne parametry. Tym samym przyciskiem włącza się również tryb snu(ikonka z łóżkiem). Bransoletka zaczyna wtedy gromadzić dane odnośnie snu. Rano po przebudzeniu należy przestawić opaskę z powrotem na normalny tryb pracy.

Sterowanie opaską odbywa się poprzez dedykowana aplikację. Dostępna jest ona na urządzenia mobilne z Androidem, iOS, a także na komputery z systemami Windows oraz macOS. Na urządzeniach mobilnych połączenie jest nawiązywane poprzez Bluetooth, z kolei na komputerze poprzez kabel USB – ten sam, który służy do ładowania. Niestety jeśli chodzi o połączenie opaski z urządzeniem działającym na Androidzie, to występują duże problemy. Próbowałam na kilku smartfonach, które spełniały wymogi opisane przez producenta i bransoletka raz się łączyła, raz nie. Dodatkowo nawiązane już połączenie również nie gwarantowało jej synchronizacji z urządzeniem. Problemów nie ma jeśli chodzi o pobierane danych poprzez kabel USB podłączony do komputera. Aby móc zalogować się do aplikacji należy utworzyć bezpłatne konto i podać podstawowe dane tj. płeć, waga, wzrost.

Aplikacja służy do przeglądania danych związanych z aktywnością i snem, do ustawienia dziennych celów(ilość kalorii, dystans, kroki i czas snu), a także do skonfigurowania przypomnień. Poprzez aplikację można również ustawić wygląd zegarka – czy ma wyświetlać się godzina, data, bateria itd.

MyKronoz ZeFit – recenzja

Wyjmując pierwszy raz bransoletkę z pudełka byłam bardzo zadowolona z jej wyglądu. Wykonana bardzo solidnie, a jej minimalistyczny wygląd wpisywał się idealnie w moje gusta. Biała bransoleta i czarny wyświetlacz wyglądały super. Nie spodziewałam się, iż mój zachwyt po kilku miesiącach całkowicie pryśnie. Bransoletka(jak widać na zdjęciach) z koloru białego zrobiła się żółto-szaro-beżowa. Najgorsze jest to, iż nie można wymienić samego paska. Używałam już wielu białych silikonowych bransoletek, białych telefonów, tabletów, etui i nigdy nie spotkałam się z sytuacją, aby tak mocno się one brudziły.

mykronoz zefit

Przechodząc jednak dalej. Bransoletka dobrze układa się na nadgarstku. Regulacja jest na tyle duża, że będzie dobrze pasować na grubsze i cieńsze ręce. Podczas wykonywania codziennych czynności opaski w ogóle nie czuć. Jednym zdaniem – nie przeszkadza ona w niczym. Jak już wspomniałam wyżej, bransoletka przy intensywnym ruchu lubi się odpiąć i spaść.

Kolejna kwestia to wyświetlacz. Litery oraz liczby są duże, więc nie ma problemu z odczytaniem danych. W ciemnych i jasnych pomieszczeniach wszystkie wyświetlane dane są dobrze widoczne. Sprawa komplikuje się dość mocno, gdy wyjdziemy na pole. W jasny, słoneczny dzień odczytanie ich jest wręcz niemożliwe.

Bransoletka wyposażona jest w wibracje, które służą do powiadamiania nas o osiągnięciu wyznaczonego celu, a także przypominają o ustawionych alarmach. Wibracja jest na tyle silna, że alarm, który ma służyć jako budzik sprawdza się idealnie. Mnie wybudza bez najmniejszego problemu. W kwestii wibracji opasce nie mam do zarzucenia zupełnie nic.

MyKroniz ZeFit – jakość pomiarów

MyKronoz ZeFit to proste urządzenie za niewielką cenę. Czy można brać na poważnie pomiary, które nam wskazuje? Niestety nie do końca. Ilość kroków łatwo “nabić” sobie poruszając energicznie ręką. Jeśli chodzi o przebyty dystans to tutaj dane są dość dokładne. O ilości spalonych kalorii się nie wypowiem, bo specjalistą w tej dziedzinie nie jestem.

Pamięć opaski starcza na około 7 dni zapisu, dlatego trzeba pamiętać o jej synchronizacji z zewnętrznym urządzeniem. Synchronizacja jest także konieczna ze względu na zegarek. Niestety, ale MyKronoz ZeFit “gubi” czasem godzinę.

MyKronoz ZeFit – podsumowanie

Pomimo kilku braków polubiłam się z tą opaską. Podobało mi się jej wykonanie do czasu, aż bransoletka zaczęła zmieniać kolor na żółty. Nie uprawiam sportu wyczynowo, więc nie przeszkadzały mi błędy w pomiarach, tym bardziej że nie były one bardzo duże. Zapomniałam wspomnieć jeszcze, że MyKronoz ZeFit jest wodoodporny. Nie straszny mu deszcz ani poważniejsze zachlapanie wodą podczas mycia rąk. Do kąpania zdejmowałam bransoletkę, więc nie wiem, jak wówczas by się sprawowała, ale według producenta powinna wytrzymać i to.

Myślę, że MyKronoz ZeFit ze względu na swój wygląd, funkcjonalność i cenę(poniżej 200 zł) to dobry wybór dla osób, które amatorsko uprawiają sport lub po prostu potrzebują ładnego zegarka o nieco większych możliwościach niż sam budzik.

  • Magdalena G

    ładny wygląd 🙂

    • Tak, ale zdecydowanie zachęcam do kupienia tego z czarnym paskiem. Nie brudzi się, aż tak jak ten biały 🙂

  • Dobrze, że jest wodoodporny, można go przynajmniej zabierać ze sobą zawsze i wszędzie. Szkoda, że nie jest dokładny. Nabijanie kroków od ruszania ręką to słabe, zwłaszcza jak ktoś dynamicznie gestykuluje 😉

  • Megly

    Wprost przepadam za takimi opaskami! Ja mam Polara i nie wyobrażam sobie bez niego treningu. Nie żałuję zakupu.
    Twoja opaska jest bardzo stylowa.
    Pozdrowionka cieplutkie! Miłego weekendu 🙂

    • Też przymierzam się do Polara, bo to podobno najdokładniejsze opaski 🙂

  • Ciekawa ta opaska 🙂 Jeśli ktoś jest aktywny fizycznie i chce to kontrolować to fajna sprawa 🙂

  • Miałam kiedyś coś podobnego ;p nie wiem czy dokładnie mierzył ilość kroków, ale jakoś bardziej mnie motywował do codziennego ruchu 😀

  • Kiedyś przymierzałam się do zakupu, ale ceny mnie odstraszyły. Teraz w sumie nie potrzebuję, ale… Zaciekawiłaś mnie, pisząc o ładnym zegarku z dodatkowymi funkcjami. Opaska złapała dla mnie dużego plusa.

  • O to coś dla mnie. Taki gadżet by mi się z pewnością przydał. 🙂

  • Fajny gadżet i ma ciekawe funkcje. Nie wiem jednak czy mogłabym spać z czymś takim na ręce, pewnie nie. Może kiedyś kupię, ale narazie mam ważniejsze wydatki, a cena tego urządzenia nie jest taka mała.

    • Cena nie jest mała i wydaje mi się, że jeśli ktoś chce faktycznie monitorować sen i aktywność, to lepiej kupić opaskę Polara, bo jest dokładniejsza 🙂

  • Agnieszka

    Ciągle myślę, aby kupić, ale straszą mnie ceny 🙂

  • natalia20041989 .

    Bardzo podoba mi się taki gadżet ☺

  • Magda

    Przydałaby mi się, może zmotywowałabym się bardziej do ćwiczeń, bo jak do tej pory nie raczej nie mam sukcesów w tej dziedzinie 🙂

    • Mnie opaski motywują. Szkoda tylko, że jak na razie trafiam na takie co niezbyt dokładnie mierzą aktywność 🙂

  • Co prawda nie interesowałam się takimi rzeczami, ale nie wiedziałam, że coś takiego jest, zwłaszcza obsługiwane z poziomu aplikacji. Do tej pory ograniczałam się do pulsometru 🙂 W tym gadżecie super jest wodoodporność, bo warunki, kiedy uprawiamy sport, bywają naprawdę różne.

  • marta sztabińska

    Nigdy wczesniej sie tym nie interesowalam, ale przyznaję zaciekawiłas mnie

  • Ja mam bransoletkę innej marki,z czarnym ,silikonowym paskiem i niestety, też się lubi odpinać.Ogólnie fajny gadżet 🙂

  • Mamy tego typu opaski ale innej firmy i jesteśmy bardzo zadowolone 😉

  • Ania Zarzycka

    Wow!! Zainteresowałaś mnie tą opaską 😉

  • Cena dość atrakcyjna, ale rzeczywiście minusem jest brak możliwości wymiany opaski