Październik 2016 - Podsumowanie miesiąca #8 - Dom na obcasach

Od samego początku październik 2016 obfitował w ciekawe projekty i przedsięwzięcia. Pierwszym z nich był udział w międzyblogowej wymianie książkowej(więcej o akcji znajdziecie poniżej), następnie rozpoczęcie nowego roku akademickiego i powrót na uczelnię, później zbiory jesiennych darów natury, przygotowywanie masy przetworów, a na koniec praca nad nowym blogiem. Działo się u mnie i to sporo!

Podsumowanie miesiąca #8 – październik 2016

Przeczytaj i Podaj Dalej – Międzyblogowa Wymiana Książkowa

1-ego października ruszyła akcja Przeczytaj i Podaj Dalej organizowana przez Magdę z Save the Magic Moments oraz Dagę z Socjopatka.pl. Zabawa polegała na wymianie już przeczytanych książek pomiędzy blogerami, czytelnikami i wszystkimi, którzy chcieli wziąć udział w projekcie. Inicjatywa super! Udało mi się wymienić 5 pozycji. Jestem bardzo zadowolona i na pewno wezmę udział w kolejnej edycji zabawy.

A oto książki, które “złowiłam”:

Podsumowanie miesiąca #8 - październik 2016

Jesienne dary natury

Październik to czas kiedy można udać się na zbiory jesiennych darów natury. Nie mówię tutaj o grzybach(chociaż tych również było sporo do zbierania), ale o głogu, dzikiej róży, jarzębinie czy kalinie. W tym roku po owoce wybraliśmy się większą grupą i udało się nam zebrać naprawdę sporo surowca na przetwory. Najwięcej było owoców dzikiej róży, bo ponad 6kg. Przygotowałam z nich sporo przetworów. Część przepisów znalazła się na blogu:

Syrop z owoców głogu
Syrop z owoców dzikiej róży
Marmolada z jabłek i głogu

Głóg - jesienny skarb natury

Blogowa Kuchnia

Jednym z moich noworocznych postanowień(o których pisałam Wam na blogu) było utworzenie bloga kulinarnego. Co prawda od stycznia minęło już sporo czasu, ale w końcu udało mi się ten pomysł wprowadzić w życie. Troszkę czasu trwało przygotowanie szablonu i dogranie wszystkich szczegółów, ale bardzo się cieszę, że 1-ego listopada blog wystartował. Mogę więc już zaprosić Was do mojej Blogowej Kuchni.

Podsumowanie miesiąca na Dom na obcasach – październik 2016

W październiku na Dom na obcasach ukazało się 14 wpisów. Oprócz artykułów wymienionych wyżej, nie mogło oczywiście zabraknąć podsumowania września. Poza przepisami na przetwory, polecałam Wam wyśmienite ciasto drożdżowe ze śliwkami. Uwielbiam ten przepis i wykorzystuję go w połączeniu z różnymi owocami.

Drożdżowe ze śliwkami

Jesień to pora roku, która skłania do odpoczynku, a także refleksji nad życiem i nie tylko. Dzięki tego typu przemyśleniom na blogu pojawiły się dwa wpisy – Co dało mi blogowanie? oraz Czy warto stawiać sobie drobne cele?

Poza tym zastanawialiśmy się wspólnie Jak uporać się z bałaganem?, a także dyskutowaliśmy o Serialach, które warto zobaczyć.

Jeśli nadal nie wiecie, co zrobić z jesiennymi wieczorami, zachęcam Was do zapoznania się z tym wpisem.

6 pomysłów na jesienne wieczory

A na koniec podsumowania miesiąca na Dom na obcasach, odsyłam Was do pierwszego artykułu z cyklu Kosmetyczne pomyłki, które niestety trafiają się coraz częściej.

Październikowy przegląd sieci

Idealne ciasto to takie, które można przygotować niedużym nakładem pracy, jest pyszne i świetnie się prezentuje. Jeśli szukacie takiego przepisu zachęcam Was do zapoznania się z pomysłem Gosi z Rabarbarowo – Jagodowe Galette na kruchym cieście.

Pozostaję jeszcze w temacie jedzenia, a dokładniej pysznych przekąsek, które tak bardzo przydają się podczas długich jesiennych wieczorów.  😉 Bo kto widział żeby oglądać film lub czytać książkę bez jakiś pyszności pod ręką? Dobrze o tym wie Dominika z laNika.pl i podsyła nam pomysł na paluszki z ciasta francuskiego z serem i sezamem.

Z kolei u Weroniki z mavelo.pl jak zawsze super propozycje do samodzielnego sklejania i wycinania. Tym razem moje serce skradły lisie i wilczkowe zakładki do książek. Popatrzcie sami jakie one są urocze <3

A na koniec warto jeszcze odwiedzić Anię z Niebalaganka.pl i zobaczyć jej propozycje na jesienne dekoracje. Przygotowanie ich, to również świetny sposób na kreatywne spędzanie jesiennych wieczorów.


A co Wam przyniósł październik 2016?

  • Magdalena G

    bogaty miesiąc 🙂

  • Ja już ściągnęłam Twój przepis na marmoladę z głogu 😉 Dobrze, że udało Ci się pozbierać tyle róży- na zimę będzie jak znalazł. Nie miałam pojęcia o Twoich planach związanych z prowadzeniem kulinarnego bloga i chętnie go zaraz odwiedzę 🙂

    • Super! Zapraszam i ciesze się, że przepis na marmoladę przypadł Ci do gustu 🙂

  • Pati

    Pogoda zachęca do czytania. Polecam Dom na szczycie klifu autorstwa Hannah Richell 🙂

  • Październik przyniósł trochę rozczarowań i pokazał, że źle podchodzę do pewnych rzeczy. Nie narzekam, idę zobaczyć nowy blog. 🙂

  • Widzę, że u Ciebie rzeczywiście sporo się działo. Gratuluję założenia nowego bloga i cieszę się, że teraz dwa Twoje blogi będę mogła odwiedzać:) U mnie też trochę się działo, obchodziłam małe święto bloga – pół roku i ucieszyłą mnie duża ilość komentarzy i wiele ciepłych słów. To zawsze motywuje jeszcze bardziej. Pozdrawiam:)

    • Dziękuje za miłe słowa 🙂
      I jeszcze raz gratuluję święta Twoje go bloga, no i oczywiście życzę powodzenia 🙂

  • To naprawdę pracowity październik. Założę się, że przetwory z uzbieranych darów jesieni świetnie się sprawdzą w długie zimowe wieczory. Gratuluję nowego bloga i biegnę czytać!

  • Faktycznie dużo się u Ciebie działo w tym miesiącu! U mnie bardziej leniwie… może nawet za bardzo 😉 Super, że założyłaś bloga kulinarnego! Na pewno będę i tam zaglądać 🙂 Bardzo się cieszę, że przepis na paluszki się tak spodobał i lecę poczytać inne polecone wpisy 🙂

  • Kulinarny blog? Cudownie! Idę się tam rozejrzeć 🙂

  • Głóg szczególnie kojarzy nam się teraz z Twoim blogiem 😀 Już pedzimy na twojego nowego bloga 😀

  • Dziękuje pięknie 🙂 I zapraszam do częstych odwiedzin nowego bloga 🙂

  • O rany, ile fajnych książek! 🙂
    Aga, serdecznie dziękuję za polecenie! <3 :*

  • Zawsze podziwiam Twoją pracowitość na blogu. 14 wpisów w miesiącu, wystartowałaś z nowym blogiem, a ja ledwo z 4 artykulikami daję radę 🙁
    A różę będę zbierał już niedługo, w okolicach 11 listopada i głównie z jednym celem – nalewki 🙂 Co prawda nie jestem panną na wydaniu (nalewka z róży zwała się żenichą kresową) lecz ten rodzaj trunku lubię i na poratowanie zdrowia jest on bardzo przydatny 🙂

    • Bardzo jestem ciekawa Twojego przepisu na nalewkę. U mnie właśnie jutro pojawi się na blogu nalewka z dzikiej róży. Robiłam pierwszy raz, musi jeszcze poleżeć jakieś 2 miesiące, ale już teraz po przecedzeniu ma super smak 🙂

      • Ja dopiero będę zbierał różę, bo najlepsza jest taka lekko zmarznięta (można ją przemrozić w zamrażarce). Polecam z poczekaniem na konsumpcję około pół roku, będzie znacznie lepsza.

  • Pomysł na tę wymianę jest genialny! Sama wymieniłam wszystkie 10 książek i czekam już na luty 🙂