Ziołolecznictwo - czy warto? - Blog lifestylowy: Dom na obcasach

Zioła wykorzystywane są przez ludzi od tysięcy lat jako przyprawy, leki, a także środki wspomagające prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Kiedyś ziołolecznictwo było najpopularniejszą metodą walki z chorobami i różnego rodzaju wirusami. Z biegiem lat zaczęto je zastępować produkowanymi przez koncerny farmaceutyczne lekami. Te jednak nie pozostają obojętne dla ludzkiego organizmu – niosą za sobą wiele skutków ubocznych. Coraz więcej ludzi dostrzega ten fakt i zioła z roku na rok zyskują nowe rzesze zwolenników.

Zioła – moje odkrycie tego roku!

Pewnie zauważyłyście, że od pewnego czasu na blogu pojawia się wiele postów z ziołami w roli głównej. Dzieje się tak, bo coraz częściej korzystam z tych naturalnych środków. W październiku zeszłego roku pisałam Wam o korzyściach jakie daje czystek. Stosuję go regularnie mniej więcej od września i zauważyłam znaczną poprawę odporności mojego organizmu. Podczas tegorocznej zimy, która przypominała bardziej mokrą jesień niż zimę złapałam tylko raz lekkie przeziębienie, co jest sporym sukcesem, bo przez ostatnie kilka lat podczas takiej pogody chorowałam znacznie częściej. A jak poradziłam sobie z katarem i bólem gardła? Stosowałam sok z czarnego bzu, o którym więcej możecie przeczytać tutaj. Tym razem używałam soku ze sklepu, bo wcześniej nie miałam pojęcia o takich wspaniałych właściwościach czarnego bzu, ale w tym roku przygotuję taki sok sama i zrobię zapasy na zimę.

Temat ziołolecznictwa zafascynował mnie do tego stopnia, że wyposażyłam swoją domową biblioteczkę w kilka pozycji o ziołach właśnie. Czytając je dowiedziałam się kilku ciekawych i zarazem ważnych rzeczy na temat kuracji ziołami i dzisiaj będzie właśnie o tym.

Ziołolecznictwo – początki

Ziołolecznictwo - czy warto?

Początki stosowania ziół jako środków leczniczych, wspomagających gojenie ran czy też uśmierzających ból sięgają początków dziejów. Ziołolecznictwo stosowane było już w starożytnych Chinach, Egipcie, Mezopotamii, Grecji oraz Rzymie. W średniowieczu dotarło do klasztorów, gdzie zakonnicy udoskonalali tę sztukę, opracowywali nowe receptury oraz odkrywali nieznane wcześniej właściwości. Tak ziołolecznictwo zagościło w medycynie naturalnej i przetrwało do dnia dzisiejszego.

Bardzo często wyciągi z ziół stosowane są jako składniki popularnych lekarstw. Po co jednak zażywać duże ilości leków skoro można skorzystać z dobrodziejstw jakie dają nam rośliny? W jaki sposób? Ano poprzez przygotowane z nich soki, syropy, przeciery, dżemy, konfitury, napary, herbatki, kompresy, kąpiele, nasiadówki, maści czy też nalewki.

Ziołolecznictwo – czy warto?

Decydując się jednak na stosowanie tych naturalnych środków trzeba pamiętać o kilku rzeczach, gdyż nieprawidłowe korzystanie z nich może niekorzystnie wpłynąć na nasz organizm. Przede wszystkim powinno się skonsultować z lekarzem stosowanie ziół w przypadku, gdy zażywamy leki, aby nie narobić więcej szkody niż pożytku. Ponadto używając ziół należy robić to z głową i umiarem, zbyt duża dawka może powodować określone skutki uboczne. Podobno przedawkować zioła jest bardzo trudno, ale jednak jest to możliwe. Przygotowując “naturalne lekarstwa” z roślin należy stosować się do zaleceń autora danego przepisu. Dotyczy to zarówno ilości surowca użytego do jego przygotowania, przeciwwskazań do stosowania(ze względu na chorobę, ciążę czy wiek), jak i dawki lekarstwa jaką można przyjmować w ciągu dnia. Receptur na tego typu preparaty najlepiej jest szukać w książkach zielarskich lub na opakowaniach ziół, które można kupić w sklepie.

Decydując się na zakup ziół warto wybierać sprawdzonych producentów i sklepy. Z kolei zbierając zioła samemu trzeba robić to w określony sposób i w wyznaczonych terminach. Nieprawidłowo zebrane, suszone i przechowywane zioła mogą być szkodliwe, tak samo jak i te zbierane w miejscach zanieczyszczonych.

Temat ziołolecznictwa jest ostatnio bardzo popularny, podobnie jak i kwestie zdrowego odżywiania i zwiększonej aktywności fizycznej. Powoli zwracamy się w stronę natury, i dobrze. Już za niedługo możecie spodziewać się na blogu kilku praktycznych wpisów na temat ziół – kiedy je zbierać, jak suszyć i przechowywać oraz paru recenzji książek zielarskich, z których czerpać można bardzo dużo informacji na ten temat.

Co myślicie na temat ziołolecznictwa? Częściej sięgacie po lekarstwa czy może naturalne środki? Które zioła stosujecie najczęściej?